wrz 042011
 

yksin via Flickr

Jakoś nie byłem w stanie pisać tekstów “ku pokrzepieniu serc” wtedy, gdy w Libii leciały bomby na ulice, przekupni lobbyści GMO zorganizowali Targowicę kłamstw w Sejmie i w mediach, a Chiny nasilały bombardowanie swoimi pieniędzmi na gnijące ekonomicznie kraje. Wolę pisać o rozwiązującym języki i odsłaniającym tępą prawdę wpływie Jowisza w Byku, niż ściemniać, iż jest on zawsze wielce dobroczynny. Niczego nie ułatwił bardzo emocjonalnie pozytywny pochód Słońca, Merkurego i Wenus, niemal ręka w rękę, przez znak jowialnego (nomen omen) i pełnego umiłowania świata Lwa, jaki królował na niebie przez większą część ostatnich 3 tygodni.

Było wiele szans na doświadczanie emocjonalnego uzdrawiania, ale tak naprawdę tylko dzięki odsłanianiu prawdy. Jeśli jednak ktoś ją odsłania, to zawsze ktoś inny będzie wolał jej unikać. Niezależnie od późniejszych kosztów, o których nie myśli się tak szybko i łatwo.

Rozrachunek już się zaczął klarować, wraz z wejściem Słońca do Panny jakieś 2 tygodnie temu. A propos GMO – gwiazdozbiór Panny zawiera gwiazdę zwaną Spica, czyli Kłos. Gwiezdni księgowi spod tegoż znaku zakończą prace 16 września, wraz z bardzo silnym tąpnięciem na niebie – stacjonarną fazą Plutona, pana Podziemi, skarbów i sekretów. Jeszcze tego dnia cwaniacy będą strzelać korkami od szampana na wykwintnych przyjęciach, rozdając medale zasłużonym dla szerzenia propagandy sukcesu. Następnego dnia już czeka ich bardzo bolesny kac. Dla obdarzonych większą ilością szczęścia, niż cwaniackiego umu – już na tamtym świecie. Szef zwieje i nikt nie będzie wiedział, skąd wysyła pocztówki, a zapłacą podwładni, genetycznie zmanipulowani…

Piszę sarkastycznie “demonkracja” by podkreślić, jak dalece stoją standardy polityczne od organicznej, głębokiej demokracji, która jest esencją pracy z procesem, oraz taoistycznym podążaniem za naturalnym biegiem zdarzeń, czyli wu-wei. Warto poczytać TEN artykuł na temat światowych standardów polityki monetarnej, a następnie zajrzeć do książek z dziedziny psychologii procesu, gdzie z psychologicznym zacięciem analitycznym rozpisane są najważniejsze idee głębokiej demokracji. Nic tak nie rozjaśnia w głowie, jak głęboki kontrast.

Widoki na wyprostowanie poplątanych ścieżek i odcięcie się od toksycznych wpływów pojawią się w okolicach nowiu 27-mego września. Słońce z Księżycem posieje wtedy nowe początki w pierwszych stopniach znaku Wagi – trzymającej szale sprawiedliwości jak egipska bogini Maat - w opozycji do rebelianckiego geniuszu Urana w Baranie. Całość doda jeszcze przytupu energii Plutona, bezlitosnie mielącej skostniałe systemy hierarchii i wartości Koziorożca.

Szczęśliwie wtedy w Warszawie będzie obecnych wielu nauczycieli rozwoju duchowego i holistycznego, włącznie z Shirlie Roden i moją nauczycielką Tao – Rosmarie Weibel. Będzie czas, miejsce i przestrzeń na odbudowanie swojego wewnętrznego świata na nowo, po odarciu go z iluzji i kłamstw. Lepiej późno, nić wcale…