cze 012011
 

Za każdym razem, kiedy widzę historię uzależnienia od alkoholu w horoskopach całych rodzin, robi mi się po prostu smutno i ciężko. Widząc u jednego z partnerów Księżyc (zapotrzebowanie…) w ciężkich aspektach do Neptuna (…na ból), a u drugiego Jowisza (jestem wielki…) czy Plutona (jestem ważny…) do Słońca (…i wam wszystkim pokażę) – mam pewniaka przed nosem.

Tak, można było uniknąć w ogóle relacji między potencjalną osobą uzaleznioną a potencjalną współuzależnioną. Tak, można było oszczędzić dzieciom roli świadków dramatu, kozłów ofiarnych, bohaterów rodzinnych, niemych-i-niewidocznych czy rodzinnych klaunach dźwigających na sobie równie ciężki obowiązek rozweselania ciężko sfrustrowanych furiatów.

Tak, astrologia działa wystarczająco trafnie, by można było powiedzieć coś takiego o potencjalnym związku z bardzo dużą trafnością. Tak, wielokrotnie przychodziły do mnie zapłakane panie z pytaniem, co mogą zrobić ze swoim zrujnowanym życiem. Wzorzec za każdym razem wygląda  bardzo podobnie – tak bardzo, że moja edukacja pedagogiczno-resocjalizacyjna jest  naprawdę bardzo użyteczna.

Tak, wiem że miłość podobno jest ślepa. W każdym razie tak twierdzą ci, którzy szybko uzależniają się od stanu zakochania i za wszelką cenę bronią dostępu do źródła zastrzyków hormonalnych. Tą predyspozycję też można pokazać w horoskopie.

Tak, dzieci alkoholików mają większą szansę zostać alkoholikami, a póki lecą “na autopilocie” – mogą mieć pewność wejścia w taką samą relację, w jakiej byli ich rodzice. Ofiarami i katami w wojnach domowych wszyscy zostają tylko i wyłącznie na własne życzenie.

Tak, współuzależnienie od osoby uzależnionej (tak jak i współuzależnionej) jest zaraźliwe, tzn. przyciąga kolejnych potencjalnych współuzależnionych i utrwala im tą postawę.

Nie, osoby których życie zrujnowała choroba alkoholowa w rodzinie nie pójdą najpierw na terapię. Do tego to najpierw trzeba pokonać wstyd i przyznać przed światem, że w rodzinie jest wielki problem. Pierwszym, kto się o tym dowie po księdzu będzie tarocista czy astrolog – a nie psycholog. Drodzy psychoterapeuci, dziwicie się dlaczego w Polsce wróżki zarabiają podobno więcej od was? Profesor Araszkiewicz ze swoimi pomysłami na ograniczenia dostępu do glejtów zezwalających na wykonywanie zawodu psychoterapeuty też nic nie pomoże.

Winę ponoszą rozbiory i wojny światowe, obozy koncentracyjne i masowe mordy – nie wróżki ani też niezrzeszeni terapeuci. Skądś się ta plaga alkoholizmu i uzależnień wszelakich wzięła, nieprawdaż? Droga Inkwizycjo, może tym razem bez kolejnego polowania na czarownice?

Nie, nie zamierzam nikogo zbawiać. Jeśli jednak ktoś przyjdzie do mnie z przytomnym pytaniem, czy poranne lub wieczorne jedno piwko mojej połowicy jest czymś więcej i czy przypadkiem nie trwa od wczesnej podstawówki – potrafię udzielić na takie pytanie odpowiedź.

Również nie zgodzę się, że wszyscy faceci to świnie, a wszystkiemu winien patriarchat. Takie teksty to mogą sprzedawać sfrustrowane i wypełnione po brzegi poczuciem winy żony alkoholików córkom, łudząc się iż właśnie podżegują ważkie zmiany społeczne i krzewią feministyczne wartości. Gdyby tak było, Wojciech Eichelberger nie sprzedałby żadnej książki.

Za chwilę okaże się, ile to kobiet sukcesu jest uzależnionych od wszystkiego, co im w ręce wpada. Jak również prosty fakt, że korporacje nie mają płci a ojcowie zdradzają synów, tak jak i całe rodziny, przede wszystkim dla pańszczyzny kredytowej. Kredyty, waluty i Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie ma płci. Patriarchat był wtedy, gdy ojciec był faktycznie obecny w rodzinie, cieszył się autorytetem i szacunkiem a swoją odpowiedzialność głowy rodziny niósł z godnością. Ilu takich mężczyzn dzisiaj znacie, drogie silne kobiety tęskniące za silnym mężczyzną?

Be Sociable, Share!
  • Bartosz

    krótka piłka, o to chodzi.