lut 022011
 

Dzisiejszy nów dotyka mocno bardzo buntowniczych i wojowniczych energii. Po pierwsze, Słońce i Księżyc spotykają się dziś wieczorem w znaku Wodnika – wiecznego buntownika. Po drugie, tuż obok Słońca od dłuższego czasu idzie noga w nogę Mars, archetypowy wojownik. Po trzecie – w znaku Wagi, reprezentującym całkowicie odmienną, mediacyjną postawę, stoi w harmonijnym aspekcie do nich Saturn, pan struktur i hierarchii. Mniej więcej tydzień temu rozpoczął jednak cofanie się i wycofywanie całej swojej mocnej, krystalizującej i wspierającej energii gdzieś do głębi kosmicznego brzucha Wszechświata, na zapas – na później (“wypuści ją” na wolność 17 czerwca). Stąd jego działanie nie wspiera teraz porządku i struktur – ale wręcz przeciwnie.

W świetle tego, co się dzieje w Egipcie od zeszłego czwartku i piątku – trudno jest o bardziej dosadny, astrologiczny komentarz. Pytanie tylko, co dla nas lokalnie ta energia może dobrego przynieść?  Pozwolę sobie nieco się rozgadać…

Socjologowie badający fenomen naturalnych liderów (włączając w to Adolfa Hitlera i Charlesa Mansona) często obserwują ciekawą prawidłowość. Gdy ktoś z wysokich kręgów społecznych płodzi dziecko w związku (zazwyczaj nieformalnym) z kimś z niskich kręgów społecznych (przykro mi, drogie Wodniki, istnieją takie podziały mimo waszych najgorętszych starań, by tak nie było) – rodzi się ktoś z silnymi genami liderowania wśród szerokiej masy, od której bardzo się odróżnia. W naturalny niestety sposób, poprzez swoją genetyczną przewagę, zyskuje nad nimi bardzo szybko duży wpływ, a gdy ambicja, duma i ego dopisują – również i władzę.

Z punktu widzenia hołubionej i obowiązującej w “amerykańskim śnie” wiary w merytokrację, równość wszystkich i możliwości osiągnięcia pozycji społecznej tylko dzięki własnym kompetencjom, jest to zasadniczy błąd w systemie, mezalians rodzący lawinowo serię wydarzeń, zupełnie niepasujących do obecnie obowiązującej, politycznie poprawnej ideolo.

Kto się dziś narodzi, zarówno w sensie fizycznych narodzin jak i duchowej inicjacji, będzie nosił w sobie energię naturalnego lidera.

Idea zrównania się poprzez miłość dwóch odmiennych sfer społecznych rodzi wielkie zarzewie buntów, rewolucji i wojen, w postaci nowego półboga, współczesnego odpowiednika greckiego herosa, dziecka jednego z bogów (zazwyczaj Zeusa, ojca między innymi Heraklesa) i zupełnie ludzkiej kobiety. Ponieważ mity są ocenzurowane, to niewiele z nich ujawnia, iż tego typu narodziny naturalnych liderów miały miejsce podczas hieros gamos, czyli świętych zaślubin… kapłanki, rytualnej i czczonej, szanowanej, świętej prostytutki w przybytku bogów, do którego mógł wejść incognito każdy mężczyzna, a zatem – też i taki, który obdarzony jest wielką władzą. Zazwyczaj mowa w nich o kobietach – królowych, księżnych… no tak, jeśli król się zakochał to przecież miał prawo poślubić szanowaną konkubinę… ale nie musiał.

Znać innych, to mieć mądrość
Znać siebie, to mieć ostrość (widzenia)
Podbić innych, to mieć władzę
Podbić siebie, to mieć siłę

W tych słowach “Dao de jing” bardzo mądrze podsuwa aluzję do “Sztuki wojny” Sun Tzu:

Ten, kto zna wroga i siebie nigdy, w setce bitew, nie będzie narażony na ryzyko.

…choć pewnie Wodniki zakrzykną z oburzeniem, co jedno dzieło ma z drugim wspólnego. Znając jednak kontekst, można zobaczyć iż ani poznanie innych nie wyklucza poznania siebie, ani nie jest tutaj prezentowane jako alternatywna droga – to są komplementarne wskazówki pradawnej mądrości.

Nów – to zapłodnienie, posiew nowego życia, odrodzenie energii. Skoro na Marsie – to narodzi się bohater, skoro w Wodniku – to buntownik i piewca idei równości, wolności i braterstwa. Jeśli posłucha się głosu starca Saturna – to przyswoi mądrość i nie będzie ani rozpętywać trzeciej wojny światowej (czyli może Izrael nie zbombarduje elektrowni atomowej w Iranie, korzystając z koniunktury), ani budować kolejnej sekty (czyli być może Braterstwo Muzułmańskie nie przerobi Egiptu na państwo sticte wyznaniowe).

Szukając odpowiedzi na pytanie – co robić w tarapatach, jak wyjść cało z opresji, jak rozstrzygnąć konflikty, jak mediować między zwaśnionymi stronami – wejdźmy dziś wieczorem w energie księżycowego Łona (np. oglądając Zeitgeist: Moving Forward, Enter the Void, albo GasLand) i pozwólmy sobie narodzić się z niego jako naturalni liderzy. Ranek przyniesie nam mądrość wraz z pierwszymi promieniami Słońca. Koniecznie przygotujcie notesy przy łóżku na spisywanie snów.

Be Sociable, Share!