paź 292010
 

audio MP3: Wejdź, Smoku

W czwartek rano mieliśmy ulotną niestety szansę doświadczyć przypływu ciepłej energii, pomagającej ruszyć z miejsca wiele spraw. Energią tą jest wojownik Mars wychodzący z zimnego Skorpiona i wchodzący do ognistego Strzelca.

Ponieważ Skorpion jest znakiem władania Marsa, tzn. jest to teren dla niego dużo bardziej właściwy, następne 5 tygodni pobytu w Strzelcu będzie jak rozładowanie nagromadzonej ostatnio amunicji.

Ulotność wspomnianego wcześniej przeżycia wynika z dominacji na niebie przeciwstawnych energii. Dzisiaj był szczyt wpływu harmonizującej Wenus, która spotkała się z dobroczynnym Słońcem. Wpływ ten daje się odczuć już od poniedziałku, ułatwiając łagodzenie narosłych przy okazji ostatniej pełni Księżyca sporów, a wygaśnie w środę.

Strzelec kocha przede wszystkim idee, prawo i sprawiedliwość, więc oprócz wiadomych ruchów w polityce spodziewajmy się po obecnym okresie karencyjnym polowań w imię czarno-białych kryteriów etycznych. Mars w Strzelcu to szybka ręka ślepej Temidy, beznamiętnie wymierzającej arbitralnie pojmowaną sprawiedliwość.

Również do środy mamy okazję poznać astrologiczną ciekawostkę – jak to z dnia na dzień (dokładniej właśnie w czwartek) harmonijny aspekt planet mógł stać się nieharmonijny.

Mars zmieniając znak pozostał pozornie w harmonijnym aspekcie do Urana, co dodawało mu lotności, szybkości i energii do walki, choć głównie z pomocą agresji werbalnej. Lotność i szybkość nijak się mają do sprawiedliwości i demokracji, czego mogliśmy doświadczyć w mediach (patrz afera z dopalaczami).

Faktycznie jednak czwartek jest graniczną datą, kiedy wcześniejsza szybkość zwróci się przeciwko tym, którzy wcześniej pozornie osiągnęli szybki sukces. Próby walki i inicjacji do środy nowych projektów mogą bardzo łatwo spalić na panewce, jeśli nie weźmie się pod uwagę swoistego “daltonizmu” ideologicznego, typowego dla Strzelców. “Daltonizm” ten polega na trudnościach bądź niezdolności do rozróżniania kolorów i odcieni pośrednich.

Ponieważ jest to znak patronujący biznesowi i zinstytucjonalizowanej religii, może często też doświadczać eliminacji czerwieni z pola widzenia. W każdym tego słowa znaczeniu.

Ostrzeżenie drogowe: kierowco, nawet jeśli nie widzisz czerwonego światła – wyhamuj przed skrzyżowaniem, albo zniszczysz sobie podwozie na wybojach, wygniecionych przed pasami dla pieszych. To skrzyżowanie to był czwartek. Wyboje rozciągają się do środy. Śpieszcie się powoli teraz, a podziękujecie mi za 5 tygodni.

Drogą teraz jest górska ścieżka, którą zdąża wschodni mistrz zwalczania makio, czyli wedle terminologii Zen iluzji umysłu. To jest właśnie Smok, główna idea której ikoną stał się ponad 40 lat temu Bruce Lee – Strzelec zresztą. Wejdź, Smoku.

Be Sociable, Share!