W całkiem już niedalekiej, 3-tygodniowej perspektywie, mamy znaczące zmiany na całym świecie. Na wiele z nich czekaliśmy od dawna, innych się obawialiśmy. Z tymi pierwszymi warto się zapoznać, by je wzmocnić, z tymi drugimi – by rozładować lęk przed nimi i przez to osłabić zarówno ich siłę, jak i szanse na ich manifestację.

W ciągu najbliższego tygodnia mierzyć się będziemy zarówno z oporem martwych struktur, jak i z iluzjami, dezinformacją i chaosem. Każdy z tych wpływów pochodzi od tzw. ciężkich planet, dlatego wiele osób już od dłuższego czasu go może odczuwać. Zaliczać się do tego również bezsenność, ze względu na wzmagającą się koniunkcję Urana i Jowisza. Wyraźnemu wpływowi energii każdej z nich będziemy poddani conajmniej przez kilka tygodni.

Saturn stacjonarny w Pannie każe nam ograniczać czas na przyjemności, mocno uwydatniając istotne terminy w kalendarzu, zobowiązania i pilne zadania. Im bardziej je spychamy i próbujemy odpłynąć w drugą stronę, gdzie czeka na nas kosmiczna impreza w znaku Ryb i pod wezwaniem Urana (do którego dołącza powiększający i jeszcze osładzający ją Jowisz), tym silniejszy napotykamy opór martwych rzeczy, struktur i hierarchii. Utrudnienia będzie zsyłać nam mnożący informacyjny chaos Neptun w Wodniku. Warto zadbać, by inwestycje (czasowe i finansowe) w siebie i własny rozwój nie zamieniły się w dogadzanie sobie, ani też by nie szły na “kredyt” w stosunku do osób i instytucji, którym jesteśmy już coś dłużni.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – a Uważność w dopełnianiu obowiązków pomoże nam wybrać takie manifestacje Urana w Rybach, które rzeczywiście przysłużą się rozwojowi osobistemu – a nie tylko “lansowaniu się”. Skupienie pomoże nam przekroczyć chaos informacyjny i odróżnić rzeczy ważne od tych, które tylko wydają się być ważne.

Wszystko to przygotowuje nas do przełomu pod koniec maja i na początku czerwca, który umożliwi nam wewnętrzne odrodzenie i wzlot na skrzydłach Feniksa.

 
© 2011 Gwiazdy Dzisiaj Suffusion theme by Sayontan Sinha